sojusz przestaje istnieć .kadra nie gra ,część przechodzi do mnie ,ci co zostali są do odstrzału,mało aktywni nie udzielający się, miłego farmienia dla wszystkich ,proszę dać im nauczkę za brak zaangażowania się w grę,powodzenia w udanych łowach
przegraliście wojnę z pretorianami ,co to o was mówi?
akurat tego nie rozumiem -nasz sojusz w porównaniu do wielu innych ma członków aktywnych( nawet jak widac 41 teraz"2 na wylocie")Jestesmy dosc zgrani i raczej do az taaak słabych sie nie wliczamy -a raczej do jednych z silniejszych.
_________________ Sojusz "Pretorianie"
Ostatnio zmieniony przez Norbi123 Pią 22 Paź, 2010 20:04, w całości zmieniany 1 raz
Pierwsza wojna z pretorianami byla o tyle smieszna ze byla na jakas mala ilosc puntow. Chyba 1000 co na tym poziomie gry... Chyba 20 minut to trwalo.
Teraz sprawdzimy sie na dluzszy dystans. Moim zdaniem nie sa slabi to dobry sojusz, a my powoli sie zaczynamy w naszym sojuszu zgrywac. Po tylu ciosach nie mozna od razu zbudowac kosmicznej potegi.
Ostatnio zmieniony przez gooro33 Pią 22 Paź, 2010 20:33, w całości zmieniany 1 raz
Pierwsza wojna z pretorianami byla o tyle smieszna ze byla na jakas mala ilosc puntow. Chyba 1000 co na tym poziomie gry... Chyba 20 minut to trwalo.
.
E tu chyba przesadzasz te 1000 pkt (sporo wiecej- fakt było mało cos 50 000 chyba ) wystarczył jeden silny atatk i po was -zreszta bez kontry-ale teraz to przesadziałes z tymi pkt 100 000 000 .... .( ale i tak prowadzimy;))))))
Nie przesadzilem, taka wojna jak ta ktora wy wypowiedzieliscie to nie wojna. To bylo tylko w celu nabicia sobie statystyk, zaatakowaliscie kogos slabego.
Po drugie zle odczytujesz punkty, nie prowadzicie. Gwarantuje Ci to bo pierwszy nasz atak mieliscie 15 minut po wypowiedzeniu wojny, wiec wiemy dokladnie ktore punkty sa nasze :)
Po trzecie na razie jako dowodzca sojuszu wiecej uciekszasz niz walczysz :)
No ta zaatakowalismy sałbego.... . cos krecisz popatrz na statystyki!!!
a ilosc pkt wtedy wydawała nam sie spora - przy naszych wieeelgachnych flotach.
a dalej jestem przekonany ze wygrywamy...
_________________ Sojusz "Pretorianie"
Ostatnio zmieniony przez Norbi123 Sob 23 Paź, 2010 14:29, w całości zmieniany 1 raz
Chyba jednak nie. A zresztą co to ma zaznaczenie kto prowadzi, ważne kto wygra.
A wypowiadanie wojny z limitem punktów ustawionym na jeden czy 2 ataki to dla mnie tchórzostwo.
A wypowiadanie wojny z limitem punktów ustawionym na jeden czy 2 ataki to dla mnie tchórzostwo.
juz pisałem dla nas w tamtym czasie biorąc stan naszej floty wydawało nam sie to sporym limitem- teraz bysmy dali min 2-3 mln -ta punktacja jest na wyrost -ale jak chcecie byc farmieni przez graczy z 1 000 000 pkt -wasza sprawa.... .
A wypowiadanie wojny z limitem punktów ustawionym na jeden czy 2 ataki to dla mnie tchórzostwo.
juz pisałem dla nas w tamtym czasie biorąc stan naszej floty wydawało nam sie to sporym limitem- teraz bysmy dali min 2-3 mln -ta punktacja jest na wyrost -ale jak chcecie byc farmieni przez graczy z 1 000 000 pkt -wasza sprawa.... .
Tzn jak farmieni ???
Jesli chodzi o tamta wojne to byla ona smieszna to fakt, wy ja wygralscie to tez fakt(chociaz trwala tylko 20 minut), takie sa zasady gry(beznadziejne) wiec je wykorzystaliscie.
Nikt tu do was nie ma pretensji ja tylko tlumaczylem dlaczego tamta wojne przegralismy, po prostu nie bylo nawet jak zaczac z wami wlaczyc. Teraz jest sytuacja jasna limit punktow ogromny i walczymy na calego :)
Pozdro
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach