tak trudno zrozumieć że ktoś ma odmienne zdanie?
o jakimś szacunku dla odmiennych poglądów nawet nie mówię, ale odrobina tolerancji dla odmiennego zdania by się przydała... ale na tym forum panuję jeszcze "lepsza logika" niż Andre - ktokolwiek wyrazi swoje zdanie odmienne niż zdanie paru osób i niedaj Boże zbieżne ze zdaniem Administracji może liczyć na krytykę
może kiedyś to zrozumiesz zanim napiszesz coś, co popiera dokładnie to co zawarłem w post scriptum...
_________________ "Albania to był raj..."
Ostatnio zmieniony przez John_B Czw 10 Lis, 2011 09:53, w całości zmieniany 2 razy
I cud to będzie nad cuda, jeśli pojawi sie wątek w którym nie pojawi się John,
_________________ GB&BG
----------------------------------------
"Niezależnie od tego, jak wielki jest
twój sukces, czy jak tragiczna klęska,
mniej więcej miliard Chińczyków ma
to głęboko... "
Oj. Johni_B.... Artyleria nie widzi celu, tylko zna koordynaty. Myśliwce walcząc ze sobą , przeważnie są w zasięgu wzroku, jeśli nie, to posiadają systemy swój-obcy..., Chcesz napisać, że kilka tysięcy jednostek powietrznych nie rozpoznało się nawzajem? To wg. tej logiki lf lecąca z rozkazem "atakuj platformę", pomimo jej braku powinna zniszczyć platformę, a nie przejść do jednej tury zwykłego "atakuj"...itd... Wg. logiki Andre, kiedyś o tym pisał, przy posiadaniu właściwej technologi szpiegowskiej, nawet piekarze rozpoznawali szpiegów... To doskonale wykształceni piloci jednostek latających nie rozpoznają swojej floty?
Pomógł: 1 raz Dołączył: 02 Wrz 2011 Posty: 687 Skąd: z CHAOSU...
Wysłany: Czw 10 Lis, 2011 23:03
yossi napisał/a:
To doskonale wykształceni piloci jednostek latających nie rozpoznają swojej floty?
Bo to jak przed wojną z Japońcami...
Angole twierdzili że oni nie mogą być dobrymi pilotami...
że względu na skośne oczy nie mogą dobrze oceniać odległości i strzelać celnie...
_________________ I wejrzał Pan na pracę naszą, i był zadowolony... A spytawszy o zarobki nasze, usiadł i zapłakał... http://s2.img.pl/7xhbJvK.jpg
I cud to będzie nad cuda, jeśli pojawi sie wątek w którym nie pojawi się John,
mar bardzo się cieszę że zwróciłeś na mnie swoją uwagę,
i zupełnie nieskromnie powiem jestem dumny że pominąłeś tyle innych indywidualności z t1 często pisujących na forum a zwróciłeś uwagę na mnie
yossi napisał/a:
Oj. Johni_B.... Artyleria nie widzi celu, tylko zna koordynaty. Myśliwce walcząc ze sobą , przeważnie są w zasięgu wzroku, jeśli nie, to posiadają systemy swój-obcy..., Chcesz napisać, że kilka tysięcy jednostek powietrznych nie rozpoznało się nawzajem? To wg. tej logiki lf lecąca z rozkazem "atakuj platformę", pomimo jej braku powinna zniszczyć platformę, a nie przejść do jednej tury zwykłego "atakuj"...itd... Wg. logiki Andre, kiedyś o tym pisał, przy posiadaniu właściwej technologi szpiegowskiej, nawet piekarze rozpoznawali szpiegów... To doskonale wykształceni piloci jednostek latających nie rozpoznają swojej floty?
a dowództwu co stoi na przeszkodzie odwołać zbędny atak? wszak to tylko kilka kliknięć po otrzymaniu stosownej informacji na skrzynkę: "Uzyskano kontrolę nad złożem". widocznie dowództwu nie zależało na obu swoich flotach więc pozwolili im się zezłomować.
Ale skąd dowództwo ma wiedzieć, że w flocie są nieudacznicy, nie potrafiący podejmować podstawowych decyzji i jednostki nie połączą się, tylko zaczną walczyć ze sobą ( to paranoiczna sytuacja). To tak jak po zajęciu miasta przez oddziały przednie, następnie docierają do tego punktu oddziały np. logistyczne lub odwód i zaczynają walczyć ze swoimi w mieście;). Bo dowództwo im nie powiedziało, że tak nie można ;)
_________________ Nie patrz wielce w przeszłość, która przeminęła
i nie zawracaj sobie głowy przyszłością, która nie nadeszła.
Żyj teraźniejszością i spraw by była warta wspomnień.
Scott Taylor
Elu ale to jest nagminne w T1 ja już dawno o tym pisałem tylko nie pamiętam w którym temacie ja to uznaje za bycie pół na pół bo gram ale mnie nie ma
_________________ Ponieważ naturalne instynkty człowieka prowadzą go do grzechu, wszyscy ludzie są grzesznikami, wszyscy grzesznicy zaś idą do piekła. Skoro każdy idzie do piekła, to znaczy, że spotkasz tam wszystkich swoich przyjaciół. Niebo musi by zatem zamieszkane przez jakieś raczej dziwne istoty, zabiegające o znalezienie się w miejscu, gdzie będą przez całą wieczność brzdąkać na harfach.
Opowiem Wam teraz historię pewnego balonika a właściwie 44 baloników:
Skoro zmiana nastąpiła postanowiłam z niej skorzystać i uzupełnić braki w posiadaniu
ale skoro mogę 44 a może uda się i 45
puściłam więc 44
ale coś rozproszyło moją uwagę i klepnęłam następną kolejkę
zaglądam do swoich kolejek i co widzę
skoro buduje się choć już nie powinno a przerywanie nie wskazane więc czekam
i co myślicie, że go mam, nic z tego
więc pytanie gdzie są moje baloniki?
może używają ich pracownicy Firmy wszak balonik jednorazowego użytku jest.
_________________ Nie patrz wielce w przeszłość, która przeminęła
i nie zawracaj sobie głowy przyszłością, która nie nadeszła.
Żyj teraźniejszością i spraw by była warta wspomnień.
Scott Taylor
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach